|
I znowu rzeczywistość wymusiła temat. Dziś święto 11 listopada, wielkie święto, narodowe święto. Jak zwykle mój poranny spacer z psem. Tym razem jednak (któryś zresztą już raz z kolei) jest to nie tylko spacer, ale i obchód mojej okolicy z liczeniem flag narodowych mających to święto podkreślać. Efekt... Smutek, żal i wstyd! Na grubo ponad 200 mieszkań flagi wywiesiło sześciu ich mieszkańców (6 – słownie sześć). To przecież ma być symbol, zewnętrzne podkreślenie naszego patriotyzmu, a jakie są realia...Widocznie nie znamy tego pojęcia, podobnie jak te – honor, godność i duma narodowa, są co niektórym obce!
|