|
Zastanawiam się, czemu to mnie spotkał zaszczyt zainaugurowania takiej formy rozważań o sztuce i to we wszystkich jej aspektach. O kulturze zarówno tej przez duże K, jak i tej zwyczajnej, codziennej – z małego k.
Kombinuję, czemu mnie w to „wrobiono”… Myślę, iż między innymi – przez moje „posrebrzone” już skronie… Tu mogę uchodzić za „oldboja” … Coś tam na tym polu zrobiłem, nadal staram się być aktywnym, działać i tworzyć, a co dla mnie najważniejsze, mogę tym jeszcze dzielić się z młodzieżą. To wspaniałe! Pozwala wolniej się starzeć…
No, to do roboty.
|