Sprawiedliwość – czy nie... sprawiedliwość

Miała być kontynuacja tematu plastyczno-pedagogicznego, ale w związku z nadchodzącym końcem roku szkolnego moje koleżanki po fachu trudno teraz nakłonić do współpracy.
Może to i lepiej, bo będzie okazja do podsumowania i szerszego potraktowania tematu, taki trochę wakacyjny bagaż.
Póki co chciałbym słowo paleta zastąpić słowem palestra, tym bardziej, iż temat pasuje jak ulał do poprzedniego “primum non nocere”, no bo jeśli sądy mają tak orzekać, być tak sprawiedliwe, to niech lepiej strajkują będzie mniej szkody.
A więc:

2008-06-10
czytaj dalej