|
Być może moje koleżanki po fachu, a właściwie... po dwóch – bo są nie tylko wybitnymi artystkami, ale i takimi samymi “belferkami” – tak długo zwlekają z dołączeniem do naszej palety, bo odstrasza je fakt, iż zaczęliśmy od oldbojów, a to dla dam mało interesujące towarzystwo...
Ja osobiście tym się nie przejmuję – czasu nie cofniemy! Ale szczerze mówiąc wolę być nestorem, seniorem, czy oldbojem, a nawet zgredem, wapniakiem lub marudą niż smarkaczem, gówniarzem, szczylem, czy pampersem...
To ostatnie trafnie przylgnęło do tych młodych dziennikarzy, dla których najważniejsze są niusy, sensacje, szukanie dziury w całym itp. itd. Jak już wspomniałem przy okazji rozważań o krytyce – tacy nie mają wątpliwości ani skrupułów, wszystko wiedzą najlepiej i tylko oni zawsze mają rację.
|