Cosi sie napisało
Udało mi się zaprosić kolejną ciekawą, a właściwie – arcyciekawą postać do naszej blogowej palety. I to jeszcze w dodatku jest dwa, a nawet trzy w jednym...
  Bo to i zacny ksiądz kanonik i “galernik” i czystej krwi góral ze znanego i szanowanego rodu. Tenże jegomość ma w Bukowinie Tatrzańskiej własną galerię, a w niej obrazy, zarówno własne, jak też innych artystów. Ma też wspaniały zbiór ikon, a sam, jak przystało na górala, specjalizuje się w malowaniu na szkle (po góralsku na śkle). Ta nasza przyjaźń zaczęła się dawno, dawno temu, jeszcze w czasach szkolnych - w podhalańskiej wsi o nazwie GROŃ, gdzie wraz z rodziną spędzaliśmy całe wakacje. Wtedy my “miastowi” nie byliśmy jeszcze “ceprami”, a ... panami, którym w pas się kłaniali honorowi górale. We wsi nie było jeszcze ani światła, ani bitej drogi, a góralki do kościoła chodziły boso, ubierając piękne kierpce dopiero przed kościołem, myjąc uprzednio nogi w potoku. Oczywiście wszyscy byli w przepięknych, odświętnych strojach, a ich czyste i głośne śpiewy, jeszcze do dziś brzmią mi w uszach. To były piękne dni, niezapomniane dni...Potem, kiedy byliśmy już na studiach – on w seminarium, a ja w ASP – zaczęło się nasze łażenie po górach, a że spora część Tatr była kiedyś własnością tych moich przewodników, więc, ze szlakami nie było problemów...Oni (a z nimi i ja) chodzili po swoim...Dzięki nim “zaliczyłem” wszystkie ważniejsze szczyty i na zawsze pokochałem niepowtarzalną magię i urok gór. One mnie uwiodły, a ja w podzięce oddałem im i oddaję do dziś moje...pędzle. Dzięki tym wakacyjnym wojażom, poznałem ciekawych ludzi, wśród nich wspaniałych i zacnych kapłanów - jak chociażby budowniczych kościołów w Białce Tatrzańskiej i Groniu, księży: Pędziwiatra i księdza – księcia Jerzego Czartoryskiego. Nie przyszło by mi do głowy, iż niektórzy z tego zacnego grona zajdą aż tak wysoko, że skromne sutanny, czy sportowe stroje zamienią na “purpurę” i wysokie stanowiska...
Niech ten mój przydługawy wstęp będzie taką górską percią, po której dotrze do nas ze swoim tekstem tenże ksiądz – malarz, kolekcjoner i góral – Władysław...nomen omen Podhalański ...
2009-02-06
czytaj dalej