‹‹ poprzedni artykuł   strona główna   następny artykuł ››
Szkoło, trzymaj się!

Tego życzę z okazji kolejnego roku szkolnego uczniom  i nauczycielom. Tym zaś, oprócz zdrowia, wytrzymałości i wyrozumiałości, życzę więcej odwagi w weryfikowaniu biurokratycznych bzdur i traktowaniu programów nauczania jako drogowskazy, a nie nakazy, a także, by niezależnie od przedmiotu uczyli poprawności w wysławianiu się  - bo to, co się z tym dzieje począwszy od mediów, to skandal.  

Pomijam tu wadliwe akcentowanie i gwarowe naleciałości („stolyca”...), ale nie można pomijać tego co dzieje się w radiu i TV. Właśnie w RADIU, a nie w radio, w STUDIU, a nie w studio. Ciągle mamy jakieś przepisy, jakieś „nowomowy” i „trendy”, ale oprócz tego istnieje też językowa logika i estetyka, które wytykają takie nagminne błędy, jak niepotrzebne, śmieszne zdrobnienia (np. „pieniążki”), albo modne ostatnio słowo „strasznie”... Strasznie to można się bać, martwić, smucić, a nie cieszyć i być szczęśliwym. Dużym błędem jest też skracanie słów poprzez odrzucanie pewnych liter – np.  „orginał”, „ZO”, „kordynacja”, a powinno być „ZOO”, „oryginał”, koordynacja” itp. Albo błędne używanie w formie osobowej słowa „państwo”... („Państwo było”, „państwo widziało” itp.). Kolejny przykład, to błędne korzystanie z liczby mnogiej w słowie „postać”. Jedna, dwie, trzy cztery postacie, pięć, sześć itd. postaci. To pierwsze zlikwidowano, używając tylko formy „postaci”. Na przykład: „W moich obrazach brakowało postaci, więc namalowałem je – te postacie”, a nie „ te postaci”.
Muszę też wytknąć nagminne deformowanie w mowie takich słów jak: „strzała”, „strzelnica”, „z czego” – gdzie słyszy się „szczała”, „szczelnica”, „szczego” itp. Brrr...
I na koniec jeszcze jedna prośba do szanownych nauczycieli, by oprócz poprawności  w mowie i piśmie, uczyli też kultury, dobrych manier i taktu... Tego żaden komputer nie załatwi.
A’ propos taktu. W tym roku pewna zacna szkoła obchodziła okrągłą rocznicę swego istnienia. Tak się złożyło, iż w swoim czasie tę szkołę kończyli pewien ojciec i syn. Ojciec dla tej szkoły zrobił pierwszy, duży portret jej patrona, a syn jest znanym pisarzem, scenarzystą i krytykiem literackim. Jest laureatem najwyższych nagród literackich i filmowych, a jego książki tłumaczone są już na 20 języków. Jego nazwisko znajduje się w encyklopedii...
I co? Ani ojciec, ani syn nie zostali zaproszeni na uroczystości rocznicowe, mimo, iż zaproszeń było mnóstwo. I jak tu mówić o takcie? Chyba, że przy definiowaniu słowa nietakt. Więc uwzględniając powyższe – kończę już i jeszcze raz życzę wszystkim nauczycielom wszystkiego najlepszego, a uczniom najlepszych ocen i wspaniałych, mądrych nauczycieli, takich których  wspomina się do końca życia.
 

2010-09-06

Dodaj swój komentarz

Nick / imie:
 
Komentarze
Maria Bielecka 2010-09-14 19:02:56
Oj, czapiasz się Jędruś tych błędów językowych, a przecież można sobie wyobrazić "piekne" zdanie: Szczego jest szczała na szczelnicy? Wyborne nieprawdaż?
Rafał Sudoł 2010-09-06 13:54:04
Mnie najbardziej denerwuje zwrot "dwutysięczny pierwszy, dwutysięczny dziesiąty" itd. Rok dwutysięczny był tylko raz, tak jak raz będzie trzytysięczny i tak dalej. Każdy po nim, to dwa tysiące pierwszy, dwa tysiące drugi itd. Mówimy: - dwutysięczny, - dwa tysiące ósmy, - dwa tysiące trzydziesty pierwszy, - dwa tysiące sto pięćdziesiąty czwarty. Otóż skoro mówimy, że np. Bolesław Chrobry koronował się w roku tysiąc dwudziestym piątym, a nie tysięcznym dwudziestym piątym, to konsekwentnie mówmy też, że właśnie rozpoczął się rok dwa tysiące dziesiąty, a nie dwutysięczny dziesiąty. Niestety tym grzechem językowym kalają się dziennikarze, księża, politycy a nawet profesorowie. W zasadzie przytłaczająca większość. Więc ja też przyłączę się do życzeń, aby ta większość jak najszybciej stała się mniejszością
KrzyK 2010-09-06 11:38:36
Wchodzę w tę blogową przestrzeń Andrzeja, po cichutku i za jego plecami, żeby zaprosić Czytelników na jego nową wystawę, wszak jemu samemu nie wypada się chwalić... W Galerii ?Fra Angelico? Muzeum Archidiecezjalnego przy ul. Wita Stwosza 39 w Katowicach do 26 września br. czynna jest wystawa malarstwa Andrzeja Kuczoka pod tytułem ?Echa?. Wernisaż odbył się 26 sierpnia br. Warto wybrać się do Katowic. W przygotowanym przez autora wystawy zestawie 34 obrazów olejnych, 11 to prace zupełnie nowe, dotąd jeszcze nie pokazywane, a ekspozycja jest bardzo dobrze przyjmowana przez odwiedzających galerię. ?W moich obrazach brakowało postaci, więc namalowałem je ? te postacie? ? pisze Andrzej w swojej blogowej notatce powyżej. I rzeczywiście! Na jego obrazach w Galerii Fra Angelico są postacie, a to może być spore zaskoczenie dla tych, którzy dobrze znają jego dotychczasową twórczość. Zwłaszcza, że obok ludzi pojawiły się też zwierzęta. Gorąco polecam tę ekspozycję!