‹‹ poprzedni artykuł   strona główna   następny artykuł ››
Pozdrowienia z...

Nie będę opisywał szczegółów naszego zagranicznego wyjazdu, który w tym roku obejmował prawie całą Europę i był połączeniem wycieczki z niemal naukową wyprawą, bo oprócz relaksu mieliśmy możliwość poznania w oryginale dzieł Gaudiego i Leonarda da Vinci.
Zaczęliśmy od zwiedzania czeskiego Ołomuńca, żeby przez Austrię, Szwajcarię i Frację dotrzeć do Hiszpanii.

 

Tu w przepięknej Katalonii, w pobliżu Barcelony, w nadmorskim kurorcie L’Estartit, przez trzy dni zamieszkiwaliśmy. To była nasza baza wypadowa. Było cudownie. Piękne morze ze skalistymi wyspami, wspaniałe, czyste i rozległe plaże, a z drugiej strony skaliste góry. Wszystkie te zachodnie kraje, przez które przejeżdżaliśmy to wzór czystości i porządku, ale nie przypuszczałem, iż prym wiedzie tu Hiszpania z Katalonią na czele, która może być wzorem prawdziwej autonomii; a uwzględniając walory architektoniczno-urbanistyczne, Barcelona to ścisła czołówka najpiękniejszych miast świata. W tym mieście można się zakochać, co i mnie się zdarzyło...  

W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy w pobliżu Lazurowego Wybrzeża, by dotrzeć do francuskiego Avinionu ze słynnym mostem na Rodanie i ogromnym pałaco-zamkiem, niegdysiejszą siedzibą papieską ale też i antypapieską. Stamtąd udaliśmy się do Włoch, do Mediolanu, gdzie czekała już na nas „Ostatnia Wieczerza” Leonarda da Vinci i jeszcze trochę innych atrakcji. Było wspaniale! Tyle wrażeń, tyle niezapomnianych przeżyć, że wypadałoby ujawnić, dzięki czemu i komu to wszystko... Jest ktoś,  kto już od kilku lat organizuje dla nauczycieli na zakończenie roku szkolnego te wspaniałe wyjazdy. Za każdym razem innymi szlakami, w inne strony. To zawsze są piękne i niezapomniane wojaże.

Tym „ktosiem”, tym wspaniałym organizatorem jest dyrektor Gimnazjum nr 1 im. Marii Konopnickiej w Chorzowie – Marian Piegza. Dziękujemy za to i prosimy o jeszcze, o kontynuowanie tej wspaniałej tradycji.

     

 
2011-08-19

Dodaj swój komentarz

Nick / imie:
 
Komentarze
Aneta 2011-09-20 09:14:59
Jaki miło Pana zobaczyć, choćby tylko wirtualnie:).A chcielibyśmy na żywo:)!!! jest jakaś szansa, jakiś kontakt do Pana!!! Pozdrawiam(y) ps.byli uczniowie SP 14 (Aneta i Rafał)
obserwatorek 2011-09-14 22:38:09
Był pan panie "K" w Ołomuńcu na Fiszplacu? o jo tam z wojskiem stoł....